Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Notka z COP 26 w Glasgow

Autorska relacja z uczestnictwa w COP 26 w Glasgow w 2021 r. przygotowana przez studentkę UJ i członkinię klimatUJ, Natalię Styrnol.

Na COP26 wybrałam się jako uczestniczka programu Feminist Climate Ambassador. Przyjazd do Glasgow był zwieńczeniem programu treningowego i serii warsztatów, w których brałam udział przez prawie cały 2021 rok. Naszym zadaniem było przede wszystkim zaznaczanie, jak ważne jest wprowadzenie feministycznej i intersekcjonalnej perspektywy do rozwiązywania i przeciwdziałania skutkom kryzysu klimatyczno-ekologicznego, natomiast moim osobistym celem było znalezienie inspiracji do kolejnych działań, uczenie się od innych i odzyskanie nadziei na to, że jeszcze jako ludzkość mamy szansę na zmianę kierunku, w którym podążamy.

Do Glasgow wybrałam się jednak ze świadomością, że na poziomie politycznym rewolucyjne zmiany nie nadejdą. Nie liczyłam na odżegnanie się od maksymy „business as usual”, przynajmniej nie ze strony przywódców politycznych najbogatszych państw świata. Jedna z moich koleżanek, która była w grupie oficjalnych Delegatek (ja niestety nie należałam do tego grona i nie miałam wstępu do Niebieskiej Strefy przygotowanej przez ONZ, gdzie odbywały się „negocjacje”) uznała zresztą, że to co się dzieje, to „negocjowanie”, jak długo można jeszcze czerpać z rozmaitych zasobów planety i jaki koszt jest akceptowalny dla polityków. Koszt w tym przypadku, co warto zaznaczyć, nie sprowadza się do finansów, ale do zdrowia i życia, najczęściej mieszkańców Globalnego Południa, czyli społeczności eksploatowanych od wieków na rozmaite sposoby.

Mimo że Niebieska Strefa była dla mnie nieosiągalna, mogłam odwiedzać ogólnodostępną Zieloną Strefę, przygotowaną przez rząd Wielkiej Brytanii, której kształt przypominał w zasadzie targi nowoczesnych technologii. W oczy rzucała się ogromna „technopozytywność”, czyli przekonanie, że technologie pomogą zażegnać lub opanować skutki katastrofy klimatyczno-ekologicznej. Jest to marzenie nie do zrealizowania ze względu na ograniczone zasoby planety oraz na koszt najnowocześniejszych technologii, na których rozwój pozwolić sobie mogą wyłącznie najzamożniejsze państwa. W efekcie, Zielona Strefa, w której wystawiały się rozmaite organizacje, w tym największe korporacje, wyglądała raczej na festiwal greenwashingu niż na miejsce, w którym zapoznać się można było z inicjatywami działającymi na rzecz klimatu.

Należy jednak zaznaczyć, że COP26 to nie tylko oficjalne strefy i negocjacje, ale też wiele równolegle odbywających się oddolnych wydarzeń mających miejsce w całym mieście. Glasgow pełne było osób aktywistycznych, które przybyły do Szkocji nie tylko z misją wywierania presji na polityków i polityczki, ale także by dzielić się wiedzą, uczyć dobrych praktyk, czy przekazywać prawdziwe, nieprzefiltrowane przez polityczny PR relacje z miejsc dotkniętych rozmaitymi skutkami zmian klimatu.

Jednymi z najbardziej cennych, pouczających i poruszających wydarzeń były spotkania i debaty organizowane przez COP26 Coalition – zrzeszenie dziesiątek oddolnych organizacji walczących na rzecz sprawiedliwości klimatycznej. To tam można było usłyszeć, między innymi, inspirujące, ale i straszne historie z pierwszej linii walki z kryzysem klimatyczno-ekologicznym. Nie były to jednak historie o braku nadziei i bezradności, ale o tytanicznej pracy wykonywanej przez społeczności, które wbrew panującemu dyskursowi „biednego Globalnego Południa”, bardzo dobrze wiedzą, jakich rozwiązań adaptacyjnych im potrzeba. Występujące osoby podkreślały, na przykład, że potrzebne państwom Globalnego Południa wsparcie nie powinno być wypłacane w formie pomocy humanitarnej, czy kredytu, ale jako spłata należnego długu ekologicznego. W mojej ocenie to właśnie wydarzenia COP26 Coalition i im podobne były jedynymi naprawdę wartymi uwagi.

Ponadto, na ulicach w okolicy Niebieskiej Strefy nieustannie znajdowały się osoby aktywistyczne z Extinction Rebellion i innych inicjatyw, które na różne sposoby manifestowały, jak pilna jest walka z kryzysem klimatyczno-ekologicznym. Na ulicy zamkniętej dla ruchu samochodowego, która była drogą prowadzącą zarówno do Niebieskiej, jak i Zielonej Strefy, odbywały się rozmaite performanse, a na murach i płotach wisiały plakaty z różnorodnymi hasłami mówiącymi o (nie)sprawiedliwości klimatycznej. Codziennie można było dołączyć do osób medytujących, szukających chwili pokoju i wytchnienia we wszechobecnym chaosie, oraz można było zatrzymać się przy przygotowanych przez osoby aktywistyczne instalacjach traktujących o kryzysie klimatycznym.

Z Glasgow wyjechałam z mieszanymi uczuciami – z jednej strony miałam świadomość, że oficjalna konferencja jako taka, niewiele wniosła do realnego zwalczania kryzysu klimatyczno-ekologicznego, a z drugiej – czułam się naładowana energią czerpaną z ogromnej oddolnej mobilizacji, którą miałam okazję obserwować podczas tych kilku dni. Moja konkluzja, wcale nie zaskakująca, była taka jak zawsze podczas przysłuchiwania się przywódcom politycznym. Na każdą władzę należy wywierać nieustanną presję, nie można spuszczać jej z oczu i trzeba organizować się oddolnie nie tylko po to, żeby pilnować rządzących, ale również dlatego, żeby nie walczyć samotnie. Wspierająca się, inkluzywna wspólnota jest tym, co musimy budować, i o co musimy dbać w obliczu każdego kryzysu, a zwłaszcza tego największego i nieuniknionego – kryzysu klimatyczno-ekologicznego.

Natalia Styrnol

 
Polecamy również
Katalog kursów, wydarzeń i inicjatyw klimatyczno-ekologicznych na UJ
Katalog kursów, wydarzeń i inicjatyw klimatyczno-ekologicznych na UJ
List naukowców w sprawie biomasy
List naukowców w sprawie biomasy
29.11.22 17:00 aula ASP w Krakowie: Sztuka/przetrwania. Dlaczego aktywiści klimatyczni atakują dzieła sztuki? Klimat, żywność, sprawiedliwość, sztuka. Międzyuczelniana debata ekspercka z udziałem osób z Rady Klimatycznej UJ oraz pokaz filmu „Nature is my homeland”
29.11.22 17:00 aula ASP w Krakowie: Sztuka/przetrwania. Dlaczego aktywiści klimatyczni atakują dzieła sztuki? Klimat, żywność, sprawiedliwość, sztuka. Międzyuczelniana debata ekspercka z udziałem osób z Rady Klimatycznej UJ oraz pokaz filmu „Nature is my homeland”
END.IT - wielojęzyczna platforma, na której zbierane są podpisy z całego świata pod petycją do globalnych przywódców o zakończenie hodowli przemysłowej
END.IT - wielojęzyczna platforma, na której zbierane są podpisy z całego świata pod petycją do globalnych przywódców o zakończenie hodowli przemysłowej